Jarmark Jagielloński to trzydniowe święto kultury tradycyjnej odbywające się co roku w sierpniu na lubelskim Starym Mieście. Wstęp na wszystkie wydarzenia jest bezpłatny, a program łączy koncerty, warsztaty rzemieślnicze, wystawy oraz targi sztuki ludowej z Polski i Europy. Sprawdź, co dokładnie kryje się za nazwą tego wyjątkowego festiwalu.
Jak narodził się Jarmark Jagielloński?
Historia wydarzenia sięga czasów świetności Lublina jako międzynarodowego centrum handlu. To właśnie tutaj krzyżowały się szlaki kupieckie wiodące ze Wschodu na Zachód, a rozkwit przypadł na okres panowania dynastii Jagiellonów. Najstarszy przywilej jarmarczny został nadany miastu przez króla Władysława Jagiełłę w 1392 roku. Początkowo ustanowiono jeden główny jarmark na Zielone Świątki, jednak z czasem, za sprawą Kazimierza Jagiellończyka, liczba ta wzrosła.
W szczytowym okresie, w XV i XVI wieku, Lublin tętnił życiem handlowym nawet cztery razy w roku – jarmarki rozpoczynały się 2 lutego, w dniu Zielonych Świąt, 15 sierpnia oraz 28 października. Przeciągający się do szesnastu dni zjazd kupców był prawdziwym świętem wielokulturowości. Do miasta zjeżdżali nie tylko kupcy ze Lwowa, Gdańska, Warszawy, Poznania, Krakowa czy Gniezna, ale także Ormianie, Tatarzy, Turcy, Persowie, Arabowie, Grecy, Włosi, Francuzi czy Anglicy. Można było nabyć płótna znad Renu i Flandrii, perskie i tureckie kobierce, węgierskie i hiszpańskie wina, a także futra, skóry z Rosji i Litwy oraz orientalne przyprawy.
Czym jest współczesna odsłona wydarzenia?
Dzisiejszy festiwal, znany oficjalnie jako Re:tradycja – Jarmark Jagielloński, to jedno z największych wydarzeń kulturalnych w Polsce, które wypełnia uliczki Starego Miasta i Błonia pod Zamkiem. Impreza w 2025 roku świętowała swoją 19. edycję, konsekwentnie udowadniając, że kultura ludowa pozostaje żywym i inspirującym zjawiskiem. Organizatorzy traktują targi jak wielką wystawę sztuki tradycyjnej, gdzie odwiedzający mogą nie tylko podziwiać, ale także kupować wyroby bezpośrednio od twórców.
Głównym założeniem jest umożliwienie bezpośredniego kontaktu z mistrzami. Odwiedzający mogą podpatrywać ich przy pracy, a nawet podjąć naukę rzemiosła podczas festiwalowych warsztatów. Jak tłumaczą organizatorzy z Warsztatów Kultury, na imprezę zapraszani są muzycy, rzemieślnicy i animatorzy, którzy z pełną świadomością i wrażliwością podchodzą do twórczego kontynuowania tradycji. To właśnie to połączenie autentyczności z współczesnym spojrzeniem stanowi o sile festiwalu.
Na Jarmarku towar zdobywa się powoli i z namysłem, dokładnie tak, jak przez wieki czynili nasi przodkowie na gwarnych placach targowych.
Co czeka na gości festiwalu Re:tradycja?
Program jest niezwykle bogaty i różnorodny, a jego fundamenty opierają się na dwóch filarach – muzyce i rzemiośle. W przestrzeni Błoń pod Zamkiem oraz na ulicach starówki rozbrzmiewają dźwięki zarówno w wersji wiernej źródłom, jak i łączonej z innymi gatunkami. Równolegle trwają pokazy rękodzieła, podczas których twórcy z Polski, Litwy, Ukrainy, Węgier czy Rumunii prezentują swoje unikatowe wyroby.
W trakcie trzech dni nie brakuje także występów teatralnych, pokazów filmowych oraz przestrzeni dedykowanej wyłącznie najmłodszym. W 2025 roku na gości czekał m.in. spektakl „Mała Pasja, czyli historia o psie Pana Jezusa” Teatru Latarnia oparty na apokryficznym fragmencie „Chłopów” Reymonta. Tradycyjnie odbyły się też spotkania autorskie – jednym z tematów było badanie genezy polskich dud w oparciu o mapy etnograficzne i źródła historyczne.
Taniec tradycyjny w roli głównej
Motywem przewodnim 19. odsłony festiwalu był taniec tradycyjny. Choć zawsze był on obecny w programie nocnych potańcówek, warsztatów oraz koncertów, tym razem postanowiono przyjrzeć mu się z bliska i wydobyć jego pełną różnorodność. Tańce w kręgu, tradycyjne polki, fińskie schottis czy transowe oberki zdominowały program, udowadniając, jak wiele radości niesie wspólne poruszanie się w rytm muzyki akustycznej.
W piątkowy wieczór na Błoniach pod Zamkiem wystąpiła norweska kompania Kartellet ze spektaklem „Danse staur, danse staur”. Przedstawienie inspirowane było dawnymi zwyczajami tanecznymi rybaków z archipelagu Lofotów, gdzie taniec dwóch osób tej samej płci był wyrazem siły i wzajemnego szacunku. Z kolei grupa Rällä z fińskiego Oulu poprowadziła warsztaty skupione na tańcach charakterystycznych dla Ostrobotni Północnej, wprowadzając uczestników w rytmy popularne w tamtym regionie.
Sobotni wieczór należał do zespołu PoMore TanzOrkiestra. To polsko-niemiecki projekt, którego celem jest przywracanie do żywej praktyki muzyki tanecznej Pomorza. Marzeniem artystów jest granie do tańca w szerokim kontekście geograficznym, po obu stronach współczesnej granicy.
Scena muzyczna i poszukiwanie korzeni
Na scenie nie zabrakło inspirujących połączeń tradycji z nowoczesnością. W niedzielę finałowym akcentem były występy zespołów El Khat oraz GMM. Pierwszy z nich sięga do tradycyjnej muzyki jemeńskiej, łącząc ją z eksperymentalnym brzmieniem i osobistą historią migracji. Założyciel grupy, Eyal El Wahab, zbudował swój projekt na kasetach z jemeńską muzyką, które przechowała jego babcia, szukając drogi do własnej tożsamości.
Zespół GMM w składzie Michał Górczyński, Michał Marecki i Patryk Matela zmierzył się z kolei z dziedzictwem Oskara Kolberga. Trio przetwarza weselne melodie mazowieckie w elektryzujących, współczesnych aranżacjach, tworząc pomost między nostalgią folkloru a awangardą. Ich album „Wesele” otwiera tradycyjne bramy obrzędowości w całkowicie zaskakujący sposób.
Koncert z duchowym przesłaniem
Ważnym punktem programu była niedzielna odsłona w Bazylice oo. Dominikanów. Wystąpiło tam Studio folkloru podlaskich Białorusinów „Żemerwa” oraz męska grupa „Osoczniki”. W ich repertuarze znalazły się pieśni z dawnych podlaskich „Bohohłasników”, kolędy bożonarodzeniowe oraz pieśni wołoczebne, wykonywane podczas wielkanocnego kolędowania. Zaprezentowano również utwory lirnickie o św. Jerzym oraz o bogatym i Łazarzu, a także pieśni maryjne dedykowane m.in. Puchłowskiej Ikonie Matki Bożej.
Czym urzeka Jarmark Rzemieślniczy?
Trwające trzy dni targi sztuki ludowej i rzemiosła to serce całego wydarzenia. Na stoiskach można było podziwiać tradycyjne tkactwo, ceramikę, rzeźbę, plecionkarstwo, pisanki, kwiaty z bibuły, pająki ze słomy oraz drewniane zabawki. Ogromną popularnością cieszyły się wyroby twórców z Polski, ale także z Litwy, Ukrainy, Węgier i Rumunii.
Dla wielu gości jarmark to okazja, by dotknąć przedmiotów stworzonych ręcznie, a nie maszynowo. Roman z Tarnowa, który odwiedza Lublin z rodziną od sześciu lat, przyznaje, że przyciąga ich nie tyle możliwość zakupów, co atmosfera. Pragną dotknąć, powąchać i posłuchać prawdziwego jarmarcznego życia, czego Internet nigdy nie odda. Podobnych głosów jest znacznie więcej, a sami wystawcy chętnie dzielą się historiami swojej pasji – Ivan Dashkov, twórca ceramicznych gwizdków z Podlasia, od dwudziestu lat udowadnia, że wszystkiego można się nauczyć przy odrobinie cierpliwości.
Wielu mistrzów nie tylko sprzedawało swoje prace, ale także prowadziło pokazy na żywo. To właśnie możliwość podejrzenia warsztatu, precyzji ruchów i lat doświadczeń sprawia, że wydarzenie ma charakter głęboko edukacyjny. Proces powstawania koronki koniakowskiej czy glinianego naczynia przestaje być anonimowy.
Wystawy i instalacje artystyczne
Festiwal to także przestrzeń spotkań z twórczością wizualną i instalacyjną. W Galerii Gardzienice zaprezentowano kolaże i obrazy ukraińskiej artystki Liubov Rozputniak z Kosowa na Huculszczyźnie. Jej prace powstają spontanicznie, bez wcześniejszych szkiców, łącząc motywy ludowe z nowoczesnym spojrzeniem na formę i kolor.
W Galerii Labirynt 2 trwał performance koronczarki Marioli Wojtas z Koniakowa. Artystka pracowała w ciszy nad „rózicką” – misterym motywem wykonywanym z cienkiej nici bez użycia schematów. Codzienna kilkugodzinna obserwacja jej pracy pozwalała zrozumieć, ile czasu i wyobraźni wymaga każda koronkowa kompozycja. Wystawie towarzyszyły gotowe prace, gdzie naturalne motywy z przyrody zostały transponowane na język tradycyjnego rękodzieła.
W przestrzeni Bramy Krakowskiej zawisł natomiast ogromny pająk autorstwa Iwony Bareckiej. Ta tradycyjna ozdoba ludowa, wywodząca się z Lubelszczyzny, wykonana została ze słomy, papieru i bibuły. To szczególny akcent, ponieważ pod koniec 2024 roku umiejętność wykonywania pająków ze słomy z tego regionu została wpisana na Krajową listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego.
Umiejętność wykonywania tradycyjnych pająków ze słomy, papieru i bibuły została pod koniec 2024 roku wpisana na Krajową listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego, co podkreśla rangę lubelskiego rzemiosła.
Fotografia dokumentująca taniec i wieś
Z myślą o miłośnikach etnografii przygotowano dwie wyjątkowe ekspozycje fotograficzne. Wystawa „Taniec uchwycony” pochodziła z Archiwum Muzyki Ludowej i Tańca Ludowego Instytutu Muzykologii w Budapeszcie. To jedna z największych kolekcji tego typu w Europie, która ukazuje życie taneczne Węgrów oraz mniejszości zamieszkujących ten region, w tym polskich górali.
Druga ekspozycja, „Taniec. Trans, emocje, zbiorowość” z fundacji Muzyka Odnaleziona, stanowiła zapis wiejskich zabaw z Polski Centralnej, ale też Ukrainy i Białorusi. Andrzej Bieńkowski, kolekcjoner tych archiwaliów, podkreślał, że amatorskie chłopskie fotografie są dziś rarytasem i pokazują sytuacje niedostępne dla osób z zewnątrz. Spotkaniu towarzyszył pokaz filmów oraz opowieść o transowym oddziaływaniu wiejskiego tańca, erotyzmie i społecznych podziałach.
Podwórko Re:tradycji i strefa dla rodzin
Integralną część festiwalu od lat stanowi Podwórko Re:tradycji, czyli przestrzeń gier i zabaw dla całych rodzin. Na Błoniach czekały drewniane zabawki ludowe wykonane przez Jana Puka, lasowiackiego twórcę. Dzieci mogły wprawić w ruch kolorowe koniki i kurki na pochylni rodem ze Stryszawy i Pewli Wielkiej, zmierzyć się w grze w kapsle, pchełki czy pobawić w błotnej kuchni.
Nie zabrakło też instrumentów do muzycznych eksperymentów – Tadeusz Makowski przygotował kaszubskie burczybasy i diabelskie skrzypce. Oprócz zabaw manualnych, Zofia Szyrajew i Anna Psuty-Zając z grupy Fiksum Dyrdum prowadziły z dziećmi warsztaty gry i śpiewu, a formacja Żemerwa zaprosiła najmłodszych do podlaskich zabaw i tańców w programie „Biehaw zajczyk po kapuści”. Osobny punkt stanowił interaktywny spektakl „Tajemnice glinianych dzbanków” Teatru Mozaika.
Informacje praktyczne i planowanie wizyty
Festiwal Re:tradycja – Jarmark Jagielloński w 2025 roku odbył się w dniach 22–24 sierpnia. Całość zlokalizowana była na Starym Mieście oraz na Błoniach pod Zamkiem w Lublinie. Wstęp na wszystkie koncerty, pokazy, wystawy i warsztaty był całkowicie wolny, co stanowi o wyjątkowej dostępności tego wydarzenia dla każdego, bez względu na zasobność portfela.
Organizatorem głównym są Warsztaty Kultury w Lublinie, instytucja podlegająca miastu. Honorowym patronatem wydarzenie objęli Prezydent Miasta Lublin Krzysztof Żuk oraz Narodowy Instytut Dziedzictwa. W gronie partnerów znalazły się m.in. Muzeum Narodowe w Lublinie, Stowarzyszenie Twórców Ludowych, Ośrodek Praktyk Teatralnych Gardzienice czy Fundacja Kultura Enter. Sponsorem tegorocznej edycji była firma Inter Broker.
Kolejna, jubileuszowa 20. edycja festiwalu planowana jest na trzeci weekend sierpnia 2026 roku. Szczegółowy program pojawi się bliżej terminu na oficjalnej stronie retradycja.eu oraz w mediach społecznościowych wydarzenia. Tym, którzy chcą poczuć klimat minionych odsłon, organizatorzy polecają bogate galerie zdjęć na Facebooku i relacje wideo dostępne na YouTube.
FAQ – najczęściej zadawane pytania
Czym jest Jarmark Jagielloński (Re:tradycja)?
To trzydniowy festiwal tradycyjnej kultury odbywający się w sierpniu na lubelskim Starym Mieście, łączący muzykę, rzemiosło, wystawy i targi sztuki ludowej.
Czy wstęp na wydarzenie jest płatny?
Wstęp na wszystkie koncerty, pokazy, wystawy i warsztaty jest bezpłatny.
Kiedy odbywała się 19. edycja festiwalu i gdzie miała miejsce?
19. edycja miała miejsce w dniach 22–24 sierpnia 2025 roku na Starym Mieście i Błoniach pod Zamkiem w Lublinie.
Jakie atrakcje oferuje program festiwalu?
Program obejmuje koncerty, warsztaty rzemieślnicze, pokazy rękodzieła, wystawy, spektakle teatralne oraz strefy dla rodzin z zabawami i warsztatami dla dzieci.
Co można kupić na Jarmarku Rzemieślniczym?
Na stoiskach dostępne są m.in. tradycyjne tkaniny, ceramika, rzeźby, plecionkarstwo, pisanki, koronki i drewniane zabawki, często od twórców z różnych krajów.
Czy na festiwalu można obserwować twórców przy pracy?
Tak — wielu mistrzów prowadzi pokazy na żywo, dzięki czemu odwiedzający mogą śledzić proces powstawania rękodzieła i uczyć się technik.
Kto organizuje Jarmark Jagielloński i kto patronuje wydarzeniu?
Głównym organizatorem są Warsztaty Kultury w Lublinie, a wydarzenie objęte jest m.in. honorowym patronatem Prezydenta Miasta Lublin i Narodowego Instytutu Dziedzictwa.
Jaka była tematyka 19. edycji festiwalu?
Motywem przewodnim była tradycyjna taneczność, z programem skupionym na różnych tańcach w kręgu, polkach, schottis i oberkach.
Kiedy planowana jest jubileuszowa 20. edycja i gdzie znaleźć program?
20. edycja zaplanowana jest na trzeci weekend sierpnia 2026 roku, a szczegóły pojawią się na oficjalnej stronie retradycja.eu i w mediach społecznościowych.