Strona główna  /  Turystyka  /  Posąg Zeusa w Olimpii – historia, opis, ciekawostki

Posąg Zeusa w Olimpii – historia, opis, ciekawostki

Ogromny, złoto-kość słoniowa posąg Zeusa na tronie w antycznej świątyni, przed którym stoi podziwiający go mężczyzna.

Posąg Zeusa w Olimpii był gigantyczną, mierzącą ponad 13 metrów rzeźbą wykonaną w technice chryzelefantyny przez mistrza Fidiasza około 435 roku p.n.e. Dzieło to, uznane za jeden z siedmiu cudów starożytnego świata, przez osiem stuleci budziło podziw w świątyni na Peloponezie, zanim w tajemniczych okolicznościach przepadło w Konstantynopolu. Więcej o jego burzliwej historii i kunszcie wykonania przeczytasz w dalszej części artykułu.

Kim był Fidiasz – twórca olimpijskiego arcydzieła?

Ateński rzeźbiarz, urodzony około 500 roku p.n.e., był już wówczas najsłynniejszym artystą swojej epoki. Jego renoma nie wzięła się znikąd – wcześniej ukończył dwa monumentalne pomniki dla ateńskiego Akropolu. Pierwszym była Atena Promachos, wolnostojąca figura uzbrojonej bogini, której hełm, połyskujący w słońcu, służył jako znak nawigacyjny dla okrętów wpływających do portu w Pireusie. Drugim dziełem była Atena Partenos, ustawiona wewnątrz Partenonu, wykonana właśnie w tej samej kosztownej technice łączenia złota i kości słoniowej, którą później zastosował w Olimpii. Doświadczenie Fidiasza w poskramianiu trudnej kości słoniowej i złota w gigantycznej skali było głównym powodem, dla którego rada sanktuarium powierzyła mu zadanie stworzenia posągu Zeusa.

Do Olimpii artysta trafił jednak w atmosferze skandalu. W Atenach oskarżono go o defraudację złota przeznaczonego na posąg Ateny Partenos. Według historyka Martina Price’a, było to prawdopodobnie oskarżenie czysto polityczne – Fidiasz od lat pozostawał bliskim przyjacielem Peryklesa, którego demokratyczne reformy miały zagorzałych przeciwników. Atak na rzeźbiarza był zatem wygodnym ciosem wymierzonym bezpośrednio w otoczenie władcy. Elida, zapraszając słynnego twórcę i powierzając mu najważniejsze zlecenie, dała wyraźny sygnał, że nie wierzy w pomówienia. Był to dla Fidiasza zarówno akt zaufania, jak i szansa na odbudowanie nadszarpniętej reputacji.

Świątynia Zeusa – architektoniczne ramy dla boskiego monumentu

Wspaniała rzeźba nie powstałaby w próżni – jej architektoniczną oprawą była świątynia Zeusa w Olimpii, największa ówczesna budowla sakralna na Peloponezie. Wzniesiono ją w latach 470–456 p.n.e. z funduszy mieszkańców Elidy, pochodzących z łupów wojennych. Gmach, zaprojektowany przez architekta Libona z Elidy, był doskonałym przykładem stylu doryckiego. Na krepidomie ustawiono 6 kolumn od frontu i tyłu oraz 13 wzdłuż boków, każda o wysokości przekraczającej 10 metrów i średnicy przy bazie wynoszącej 2,25 metra. Całość orientowano na osi wschód-zachód, a wysokość budowli sięgała 20 metrów.

Wnętrze zostało logicznie podzielone na trzy części: pronaos, cellę i opistodomos. To właśnie w celli, oddzielony od oczu publiczności, stanął później posąg Zeusa. Przestrzeń ta jednak nie była pusta wcześniej – przed pronaosem znajdował się specjalny obszar wyłożony sześciokątnymi płytami z marmuru, gdzie zwycięzcom igrzysk olimpijskich wkładano na głowy wieńce laurowe. Świątynia przetrwała wieki, ale nie była niezniszczalna. Trzęsienia ziemi w latach 374, 551 i 552 n.e. systematycznie ją dewastowały, a ostateczny cios zadał cesarz Teodozjusz II, nakazując spalenie świętego miejsca w 426 roku. W 1989 roku ruiny olimpiejonu zostały wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

Jak wyglądał posąg Zeusa w Olimpii?

Grecki geograf Pauzaniasz, który odwiedził Olimpię około 160 roku n.e., pozostawił nam niezwykle dokładny opis monumentalnej rzeźby. Bóg siedział na tronie, miał na głowie wieniec z gałązek oliwnych, a w prawej dłoni trzymał figurkę bogini Nike, symbol zwycięstwa. Z lewego ramienia zwisał mu złoty płaszcz, na którym wyryto postacie zwierząt i kwiaty lilii. W drugiej, lewej dłoni dzierżył berło – symbol najwyższej władzy – wysadzane drogocennymi metalami, na którym spoczywał święty ptak Zeusa, orzeł. Całość sprawiała wrażenie absolutnej potęgi i niewzruszonego spokoju, co idealnie oddawało charakter najważniejszego z bogów greckiego panteonu.

Detale wykonania tronu były równie oszałamiające co sama sylwetka boga. Tron mienił się od złota, hebanu, kości słoniowej i szlachetnych kamieni. Przy każdej z jego nóg umieszczono figurę tańczącej Nike, a na oparciach i poręczach widniały sceny z bogatej mitologii. Pod przednimi nogami tronu Pauzaniasz opisał chłopców tebańskich porwanych przez Sfinksy, nad którymi Apollo i Artemis zabijali strzałami z łuku dzieci Niobe. Między nogami tronu rozpięto bogato zdobione rozpory z przedstawieniami amazonomachii, czyli bitew Greków z wojowniczkami. Na jednej z nich znajdował się wizerunek młodzieńca, który miał być Pantarkesem, zwycięzcą igrzysk w zapasach chłopięcych w 436 roku p.n.e. i według Klemensa Aleksandryjskiego – ulubieńcem samego Fidiasza.

Baza, na której stał cały kompleks – postument z niebiesko-czarnego marmuru – również była zdobiona złotymi reliefami. Ukazano na nich między innymi Heliosa w rydwanie, Zeusa z Herą oraz Erosa witającego Afrodytę wyłaniającą się z morskiej piany. Szatę i włosy władcy bogów wykonano w całości z połyskującego złota, natomiast wszystkie odsłonięte partie ciała – twarz, tors, ramiona i stopy – Fidiasz wyrzeźbił z precyzyjnie dopasowanych płytek z kości słoniowej. Materiał ten był tak trudny w obróbce, że geograf Pauzaniasz sugerował, iż artysta przed formowaniem rozgrzewał go lub zwilżał, aby stał się na tyle plastyczny, by można go było modelować na niespotykaną dotąd skalę.

Zagadka oświetlenia i optyczne powiększenie

Ogromną tajemnicą pozostaje sposób, w jaki starożytni rozwiązali kwestię oświetlenia gigantycznej rzeźby wewnątrz świątyni. Ze względu na jej rozmiar górna część wznosiła się ponad poziom wejścia, co oznacza, że światło słoneczne z drzwi mogło padać na głowę Zeusa jedynie o wschodzie słońca. Później było już zbyt wysoko, by skutecznie oświetlić sanktuarium. Wyklucza to opcję użycia lamp, świec czy pochodni jako głównego źródła światła dla całości. Ostatnie badania naukowe z użyciem światła ultrafioletowego i laserów przynoszą intrygujące rozwiązanie tej łamigłówki. Wskazują one, że na dachu mogły znajdować się cienkie, półprzezroczyste marmurowe płytki, umieszczone na drewnianej ramie, które przez cały dzień przepuszczały słabe, ale stałe światło słoneczne, idealnie eksponując chryzelefantynowe detale bez wystawiania wnętrza na deszcz.

Fidiasz wykorzystał również podstęp czysto architektoniczny, aby spotęgować wrażenie monumentalności swojego dzieła. Według geografa Strabona, gdyby siedzący bóg wstał, jego głowa bez wątpienia przebiłaby dach świątyni. Ten celowy zabieg sprawiał, że postać wydawała się jeszcze potężniejsza i dosłownie „uwięziona” przez stworzoną przez człowieka architekturę. Dodatkowym mistrzowskim trikiem wizualnym była sadzawka o powierzchni 6,5 metra kwadratowego, umieszczona na podłodze celli tuż przed posągiem. Wykonana z ciemnego, czarnego wapienia i regularnie wypełniana oliwą zamiast wody, działała jak lustro, w którym odbijał się nie tylko sam kolos, ale i otaczające go złote zdobienia. Odbicie w oleistej tafli sprawiało, że rzeźba wydawała się jeszcze większa, a jej detale migotały w specyficzny, niemal nadprzyrodzony sposób. Oliwa pełniła też praktyczną funkcję – jej opary nawilżały kość słoniową, chroniąc wrażliwy materiał przed pękaniem w suchym, greckim klimacie.

Chryzelefantyna – technika skrywająca sekret wykonania

Technika chryzelefantyny, której nazwa wywodzi się od greckich słów „chrysós” (złoto) i „elephántinos” (kość słoniowa), była opracowaną przez Fidiasza metodą tworzenia monumentalnych rzeźb kultowych. Nie była to technologia tania ani prosta. W przypadku olimpijskiego Zeusa na drewnianym, cedrowym szkielecie, który służył jako wewnętrzny ruszt nośny, umocowano precyzyjnie dopasowane płyty z kości słoniowej oraz złote elementy szat i atrybutów. Podczas wykopalisk archeologicznych w Olimpii w latach 50. XX wieku odkryto domniemany warsztat rzeźbiarza – dwupiętrowy budynek ulokowany naprzeciwko świątyni. Znaleziono tam pozostałości materiałów, liczne narzędzia rzeźbiarskie, a przede wszystkim fragmenty naczynia z wyrytym napisem „Feidio eimi”, co oznacza „należę do Fidiasza”. Dziś wiadomo, że posąg powstawał w częściach, które transportowano do celli i tam składano w całość, ponieważ podłoga samego warsztatu nie wytrzymałaby naporu tak gigantycznego ciężaru.

„Gdyby Zeus wstał, to by przebił dach” – pisał w I wieku n.e. geograf Strabon, podkreślając napięcie między skalą boskiego wizerunku a ograniczeniami stworzonej przez człowieka architektury.

Bogata dekoracja rzeźbiarska frontonów i metop

Sama świątynia, będąca domem dla posągu, również była pokryta misterną dekoracją rzeźbiarską, która stanowi doskonały przykład sztuki wczesnoklasycznej. Na frontonie wschodnim ukazano pełną napięcia scenę przed wyścigiem rydwanów pomiędzy królem Ojnomaosem a Pelopsem. W centrum, jako sędzia przysięgi złożonej przez obu uczestników, stał sam Zeus. Po jego bokach artysta umieścił Ojnomaosa z żoną Sterope oraz Pelopsa z Hippodameją, a za nimi zaprzężone rydwany. Cała grupa jest statyczna i pozbawiona emocji, z jednym kluczowym wyjątkiem – twarz starego, łysego wróżbity wyraża absolutny szok, antycypując nadchodzącą tragedię. To nietypowe dla epoki archaicznej psychologiczne ujęcie stanowi o genialności tego przedstawienia.

Fronton zachodni zdobiła dynamiczna i brutalna scena centauromachii, czyli walki Lapitów z centaurami podczas wesela króla Pejritoosa z Hippodameją. Centaurowie, zaproszeni goście, pod wpływem alkoholu stali się agresywni i zaatakowali pannę młodą oraz innych weselników. W centralnym punkcie kompozycji stoi postać boga – najprawdopodobniej Apollina – a po obu stronach centaury i lapiccy herosi, wśród nich Tezeusz i sam Pejritoos, ruszający na ratunek. Twórcy zdołali oddać w kamieniu chaos i wzajemną wrogość dwóch mitologicznych ras, co wyróżnia się jako jedno z największych osiągnięć ówczesnej rzeźby. Trzęsienie ziemi w 374 roku p.n.e. poważnie uszkodziło fasadę i część figur, które później naprawiono lub zastąpiono nowymi z marmuru pentelickiego.

Nad wejściami do pronaosu i opistodomosu znajdowało się 12 metop przedstawiających dwanaście prac Heraklesa, mitycznego herosa i legendarnego inicjatora igrzysk olimpijskich. Każda z nich, wykonana w stylu surowym, opowiadała o jednym z jego bohaterskich czynów. Wśród tematów od strony wschodniej znalazły się:

  • uprowadzenie trzody Geriona,
  • przyniesienie złotych jabłek z ogrodu Hesperyd,
  • schwytanie byka kreteńskiego,
  • oczyszczenie stajni Augiasza.

Niestety, bogata dekoracja świątyni nie zachowała się w całości na miejscu. Odtworzone fragmenty frontonów są dziś chlubą Muzeum Archeologicznego w Olimpii, podczas gdy część metop została wywieziona i znajduje się w paryskim Luwrze.

Legenda, zapomnienie i ostatnia droga posągu

Wokół posągu, jako jednego z cudów starożytnego świata, przez stulecia narosło wiele niemal mitycznych opowieści. Jedna z nich dotyczy samego momentu ukończenia dzieła – zmęczony Fidiasz miał zapytać w modlitwie Zeusa o jego opinię, a w odpowiedzi piorun uderzył w posadzkę tuż przed rzeźbą, co kapłani jednoznacznie odczytali jako znak boskiej akceptacji. Inna, bardziej groteskowa legenda mówi, że w I wieku n.e. cesarz Kaligula wydał rozkaz przewiezienia kolosa do Rzymu. Gdy robotnicy przystąpili do demontażu, posąg miał wybuchnąć tak donośnym śmiechem, że zawalił się sufit, a przerażeni żołnierze uciekli w popłochu, porzucając swoje zadanie raz na zawsze.

Schyłek świetności nastąpił wraz z radykalną zmianą religijną w Cesarstwie Rzymskim. W 391 roku n.e. cesarz Teodozjusz I oficjalnie zdelegalizował kulty pogańskie i zakazał organizowania igrzysk olimpijskich, co przypieczętowało los całego sanktuarium w Olimpii. Opuszczona świątynia stopniowo popadała w zapomnienie. Ostateczny los fizycznego dzieła Fidiasza jest przedmiotem domysłów. Około 420 roku, już za panowania Teodozjusza II, statua została przetransportowana do ówczesnej stolicy, Konstantynopola, gdzie trafiła do kolekcji „pogańskich starożytności” gromadzonych przez eunuchów dworu. Jej koniec był dramatyczny – przepadła bez śladu w pożarze w 475 roku n.e. Po ośmiuset latach istnienia, jeden z najwspanialszych wyrazów greckiej sztuki i pobożności został doszczętnie strawiony przez ogień. Pozostał tylko w pamięci, w słowach Pauzaniasza i w nikłych odbiciach na antycznych monetach z Elidy.

Bóg siedzi na tronie, wykonany ze złota i z kości słoniowej. Na jego głowie spoczywa wieniec z gałązek oliwki. W prawej dłoni trzyma Nike; ona także z kości słoniowej i ze złota. Bóg w lewej dłoni dzierży berło ozdobione wszelkimi metalami, a ptakiem siedzącym na berle jest orzeł.

FAQ – najczęściej zadawane pytania

Kto stworzył posąg Zeusa w Olimpii i kiedy powstał?

Autorem był ateński rzeźbiarz Fidiasz, a dzieło wykonano około 435 roku p.n.e.

Z jakich materiałów wykonano posąg i jaką techniką?

Posąg powstał w technice chryzelefantyny, łączącej płytki z kości słoniowej z elementami złotymi umocowanymi na drewnianym szkielecie.

Gdzie w świątyni stał posąg i jak wyglądała jego oprawa architektoniczna?

Kolosalna figura znajdowała się w celli największej świątyni Zeusa w Olimpii, wbudowanej w dorycką budowlę z sześcioma kolumnami z przodu i tyłu oraz trzynastoma po bokach.

W jaki sposób rzeźba była oświetlana wewnątrz świątyni?

Badania sugerują, że dach mógł mieć cienkie, półprzezroczyste marmurowe płyty przepuszczające delikatne światło, co pozwalało eksponować detale bez użycia otwartych źródeł światła.

Jakie triki optyczne zastosowano, by rzeźba wydawała się większa?

Fidiasz wykorzystał m.in. proporcje świątyni tak, że stojąc Zeus mógłby przebić dach, oraz sadzawkę wypełnianą oliwą, która odbijała rzeźbę i potęgowała jej efekt wizualny.

Co przedstawiały zdobienia tronu i podstawy posągu?

Tron zdobiły sceny mitologiczne wykonane ze złota, hebanu i kamieni szlachetnych, a marmurowy postument miał złote reliefy ukazujące postacie bóstw i mityczne motywy.

Co stało się z posągiem Zeusa ostatecznie?

Po przewiezieniu do Konstantynopola posąg trafił do kolekcji dworskiej i zaginął najprawdopodobniej w pożarze w 475 roku n.e.

Dlaczego Fidiasz otrzymał zlecenie wykonania posągu mimo oskarżeń w Atenach?

Mimo zarzutów o przywłaszczenie złota Elida zaprosiła go, okazując zaufanie i dając mu szansę odbudowania reputacji dzięki doświadczeniu przy wcześniejszych monumentalnych pracach.

Redakcja ruszwpodroz.pl

Jesteśmy pasjonatami podróży i odkrywania nowych miejsc. Z radością dzielimy się naszą wiedzą o turystyce i hobby, sprawiając, że nawet najbardziej złożone tematy stają się proste i inspirujące dla każdego podróżnika. Razem odkrywajmy świat!

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?